Jakub A. przebywa w areszcie. Za pośrednictwem swojego obrońcy prosi o niedokonywanie ocen moralnych, ponieważ od dawna leczy się psychiatrycznie. „To szansa dla niego, żeby zamiast do więzienia, trafił do szpitala” – podkreślają media.

Jakub A. przyznał się do zabicia 10-letniej Kristiny z Mrowin. Przed sądem będzie go reprezentowała mec. Katarzyna Bórawska, która rozmawiała już ze swoim klientem. Po spotkaniu z nim przekazała mediom, że mężczyzna od ponad roku przed tragedią chodził na terapię psychologiczną i dodatkowo miał „leczyć się na własną rękę środkami psychotropowymi”.

Oskarżony podkreślił, że przeprasza rodzinę zabitej dziewczynki, ale w związku z chorobą chciałby, aby go nie oceniano.

Powoływanie się na chorobę może być strategią, by zamiast na wiele lat prosto do więzienia, Jakub A. trafił do szpitala.

Jakub A. od dawna przygotowywał się do zabójstwa Kristiny. Miesiąc przed tragedią kontaktował się ze znajomym z Gliwic i oferował mu pieniądze za zabójstwo. Robił to za pomocą komunikatorów internetowych. Znajomemu złożył kilka propozycji, a następnie je ponawiał.

Miał w głowie gotowy plan. Wskazywał nawet dokładne miejsce, gdzie chciał, aby doszło do morderstwa Kristiny. To las pomiędzy Imbramowicami a Domanicami, leżący w pobliżu Mrowin, gdzie dziecko mieszkało.

Jakub A. przebywa w areszcie i ma status więźnia niebezpiecznego. Znajduje się w monitorowanej, jednoosobowej celi. Jest chroniony, aby nie doszło na nim do linczu przez współwięźniów.

Do zabójstwa Kristiny z Mrowin doszło 13 czerwca. Dziewczynka została porwana w drodze ze szkoły do domu. Jej ciało znaleziono w lesie, 6 km od miejsca gdzie mieszkała. 10-latka miała wsiąść do samochodu z Jakubem A. To on jest podejrzany o morderstwo. Mężczyzna był zakochany w jej matce, jednak ta nie chciała się z nim wiązać.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *