Brytyjski sąd nakazał aborcję 20 letniej kobiecie, która jest w 22 tygodniu ciąży, tylko dlatego, że ma zdiagnozowaną umiarkowaną niepełnosprawność umysłową.

Mimo że jej matka zaproponowała opiekę nad swoim wnukiem, gdy już się urodzi, to rozpatrująca sprawę sędzia Nathalie Lieven nie powstrzymała się przed wydaniem wyroku nakazującego dokonania aborcji wbrew woli kobiety.

Lekarze zajmujący się sprawą kobiety twierdzą, że aborcja leży w jej najlepszym interesie, całkowicie ignorując życie jej nienarodzonego dziecka oraz fakt, że wolą kobiety jest jego urodzenie.
Pracownik socjalny opiekujący się kobietą nie zgodził się z opinią lekarzy, a zespół reprezentujących ją prawników stwierdził, że „nie ma wystarczających dowodów” na twierdzenia lekarzy.

Rozpatrująca sprawę sędzia Nathalie Lieven oświadczyła natomiast, że jest przekonana, że babci byłoby zbyt trudno opiekować się zarówno córką, jak i wnukiem. Stwierdziła przy tym, że jest „w najwyższym stopniu świadoma, że dla państwa nakazanie kobiecie dokonania aborcji, gdy wydaje się, że ona sam jej nie chce, jest głęboką ingerencją”.

Nie powstrzymała ją to jednak przed wydaniem wyroku nakazującego dokonanie aborcji wbrew woli kobiety.

„Myślę, że doznałaby ona większego urazu spowodowanego odebraniem jej już urodzonego dziecka” – powiedziała sędzia Lieven – „ponieważ na tym etapie będzie to już prawdziwe dziecko”.

Sędzia Lieven w 2011 r. reprezentowała British Pregnancy Advisory Service, największą brytyjską organizację zajmującą się wykonywaniem aborcji, zaś w 2016 r. argumentowała w jednym z postępowań sądowych, że przepisy dotyczące aborcji w Irlandii Północnej stanowiły naruszenie brytyjskiej ustawy o prawach człowieka.
Podobnie też w 2017 r. wyraziła pogląd, że przepisy dotyczące aborcji w Irlandii Północnej są podobne do tortur i dyskryminują.

Konieczne jest Państwa poparcie dla petycji natychmiast, albowiem nie wiadomo, ile czasu pozostało kobiecie i jej dziecku, zanim w majestacie prawa zostanie zmuszona do dokonania aborcji.

Petycja CitizenGO

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *