„To będzie twój ostatni festyn, oglądaj się za siebie, tragicznie skończysz, pedale” – w taki sposób grożono prezydentowi Poznania Jackowi Jaśkowiakowi.

Wiadomo także, kim jest autor listu. To więzień osadzony w areszcie w Czarnem w woj. pomorskim, recydywista skazany kilkanaście lat temu na dożywocie za zabójstwo dwóch kobiet. Najpierw okradł je i pobił, następnie podpalił ich domy. Jedną z ofiar była matka byłego marszałka Senatu Bogdana Borusewicza, dziś senatora PO, w latach PRL opozycjonisty i uczestnika historycznego strajku w Stoczni Gdańskiej.

Zebrano już materiał dowodowy w sprawie gróźb wobec Jacka Jaśkowiaka. Mężczyzna w ciągu dwóch tygodni ma usłyszeć zarzuty prokuratorskie. Prezydent Poznania dostał list z pogróżkami już kilka tygodni temu, ale dopiero teraz poinformował o nim opinię publiczną. W liście znalazły się odniesienia do udziału prezydenta Poznania w obronie praw środowisk LGBT i uczestnictwa w Marszach Równości, w rodzaju „zapisz się do partii Biedronia i ożeń się z nim, ty geju”, a także inne zwroty.

„Mówimy o zarzucie gróźb karalnych, jak również znieważenia” – skomentował sprawę rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Mężczyzna w ciągu dwóch tygodni ma usłyszeć zarzuty prokuratorskie.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *