Yazidi, znany jako „Abu Adam”, chociaż nie jest to jego prawdziwe imię, został zmuszony do okropności wojny w młodym wieku po tym, jak został porwany przez ISIS.

Jest jednym z setek takich dzieci, które zostały zmuszone do odbycia szkolenia wojskowego i wykonywania przerażających aktów przemocy wobec każdego, kto sprzeciwia się państwu islamskiemu.

Adam został schwytany w 2014 roku w wieku 10 lat, wraz z kilkudziesięcioma innymi chłopcami z Yazidi. Po ponad roku spędzonym w niewoli, gdzie doznał straszliwych tortur i został zmuszony do robienia strasznych rzeczy, w końcu był w stanie przekazać wiadomość rodzinie. Zorganizowali jego uwolnienie.

Teraz, w końcu bezpieczny przed szponami swoich porywaczy ISIS, prześladuje go doświadczenie. Opisuje, jak wyglądało jego jako dziecko żołnierz ISIS.

Mówi o tym, że został wyszkolony do strzelania z karabinów maszynowych, nauczony odciąć głowy „niewiernym” i przechodził codzienną rutynę religijnej indoktrynacji i treningu. Dzieli się także tym, jak był bity i głodzony. Pokazał martwe ciała kurdyjskich bojowników – wroga.

„Powiedziano mi, że każdy, kto nie przestrzega Koranu, jest niewiernym. Pokazano mi, jak ich zabijać – powiedział Adam. „Nie chciałem walczyć ani być żołnierzem dla ISIS”.

Adam mówi, że on i jego rówieśnicy byli pokazywani w nagraniach wideo i innych filmach propagandowych z przemocą.

On i jego rówieśnicy byli również zmuszani walczyć, uderzać i ranić się nawzajem, jako technika, która czyniła ich twardzielami.

Powiedział, że podczas swojej niewoli tęsknił za rodziną bardziej niż za czymkolwiek innym. Jego rodzina opisuje jego powrót do nich jako trudną przemianę. Bardzo często dzieci rekrutowane i zmuszane do walki zbrojnej doświadczają różnego rodzaju utrzymujących się stanów psychicznych, w tym lęku, depresji i zespołu stresu pourazowego. Te warunki mogą utrudniać powrót do normalnego życia.

Jeśli chodzi o Adama, który ma teraz 15 lat, mówi, że ma nadzieję zostać nauczycielem lub lekarzem, aby pewnego dnia pomagać innym ludziom.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *